Adobe Stock, autor: Horst Schmidt 35117979

Awaryjne uruchamianie auta – jak to się robi?

Kiedy temperatury spadają poniżej zera, wielu kierowców musi mierzyć się z problemem braku prądu w akumulatorze. Wbrew obiegowej opinii spotyka to nie tylko właścicieli starszych aut, ale też posiadaczy najnowszych modeli, szczególnie tych, które naszpikowane są elektroniką. Zużywają one mnóstwo prądu i jeśli jeździ się nimi jedynie w krótkie trasy, gdy temperatura robi się niska, mogą szybko ulec awarii. Zwłaszcza jeśli montuje się w nich dodatkowe urządzenia pobierające prąd nieprzewidziane przez producenta. Jak poradzić sobie, gdy akumulator odmawia współpracy?

 

Przygotowanie przede wszystkim

 

Na takie sytuacje najlepiej przygotować się wcześniej i kupić odpowiednie kable rozruchowe. Nabyć można je w większości supermarketów i na stacjach benzynowych oraz, oczywiście, w sklepach motoryzacyjnych. Przy wyborze kabli trzeba jednak zachować ostrożność, zwłaszcza jeśli kupuje się je w supermarkecie, bo nieodpowiednie mogą nawet doprowadzić do uszkodzenia akumulatora. Najlepiej więc stawiać na produkty znanych producentów, którzy cieszą się opinią profesjonalistów.

 

Gdy kable są w pogotowiu, w przypadku awarii wystarczy znaleźć kierowcę, który będzie mógł użyczyć prądu. Koniecznie jednak musi mieć on pojazd o akumulatorze mającym parametry zbliżone do parametrów akumulatora z zepsutego auta albo większe. W innym wypadku może okazać się, że pomoc drugi z kierowców przypłaci awarią własnego samochodu. W przypadku gdy w pobliżu nie ma nikogo chętnego do pomocy, można także zadzwonić po taksówkę. Wielu taksówkarzy za opłatą użycza w takich sytuacjach prądu ze swojego pojazdu.

 

Kable – jak je prawidłowo podłączyć?

 

Najpierw trzeba ustawić auta w takiej odległości, by swobodne podłączenie kabli było możliwe. Potem należy przy wyłączonym silniku podłączyć przewody, koniecznie zachowując ustaloną kolejność. Jeśli zrobi się to nieprawidłowo, może dojść nawet do wybuchu akumulatora. Jako pierwsze łączy się „plusy” akumulatorów obydwu pojazdów za pomocą czerwonego przewodu. Następnie drugi (czarny) przewód podłącza się do masy akumulatora dawcy, a w dalszej kolejności do masy biorcy. Jeśli uda się uruchomić niesprawne auto, należy poczekać kilka sekund i dopiero wtedy odłączyć kable. Najpierw usuwa się kabel z biegunów ujemnych (masowych), dopiero później zaś z „plusów”.

Napisz komentarz